poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Ogień cz.2

1 Zdecydowanie jedna z moich ulubionych i nieskromnie mówiąc, najbardziej udanych sesji. Przemyślenia dotyczące samych kwiatów streściłam krótko w części pierwszej, tym razem dodam tylko że z tą roślinką spotkałam się u działkowych sąsiadów, chociaż nie z identyczną odmianą, która jest na zdjęciach. Dla tych, którzy nie widzieli poprzedniej części: na fotografiach jest bukiet gailardii, bardzo popularnych, choć często nieznanych z nazwy ogrodowych kwiatów.

Aparat: Nikon L100
2 3 4 5 6 7 8 9 10

7 komentarzy:

  1. Witam To jest wyrafinowane Trzeba mieć to coś żeby tak widzięć Ja cieszę się że mogę sycić się tym pięknem mimo dużego braku w widzeniu, Proszę o więcej, Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam To jest wyrafinowane Trzeba mieć to coś żeby tak widzięć Ja cieszę się że mogę sycić się tym pięknem mimo dużego braku w widzeniu, Proszę o więcej, Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń