piątek, 28 lipca 2017

Falbany w fiolecie cz.2

1 Czas na drugie części i trochę więcej kolorów, co już rozpoczęłam poprzednim postem. Mam nadzieję że mieczyki Was nie znudzą, ja tam mogłabym patrzeć na nie bez końca:) Fioletowy nie jest moim ulubieńcem, ale okazał się nadzwyczaj wdzięcznym modelem, czego nie można powiedzieć o wszystkich kwiatach w tym kolorze. Pięknie pokazał przed obiektywem wszystkie swoje atuty, fakturę, połysk, plamki, delikatne przejścia odcieni, światłocień... Właśnie dlatego tak bardzo uwielbiam te kwiaty, na zdjęciach niemal zawsze pokazują się z jak najlepszej strony. 

Aparat: Nikon L100
2 3 4 5 6 7 8 9

2 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia nigdy nie nudzą :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń