wtorek, 23 maja 2017

Piwonie cz.2

11 Kolejna przerwa, choroba niestety nie odpuszcza - co najdziwniejsze, najbardziej daje mi się we znaki ciągłe zmęczenie, czasem do tego stopnia, że problemem jest nawet myślenie, gdy przychodzi ta ciągła senność... Nie tylko blog na tym cierpi, w obecnych dniach muszę ostrożnie wybierać to, co robię. Na szczęście mam zrobionych sporo szkiców postów, przynajmniej tu, wystarczy tylko dodać tekst i gotowe. Tak jak dzisiaj: cofam się w czasie do zupełnie innej wiosny i dwóch pięknych, cudownie pachnących piwonii. To jedne z moich ulubionych kwiatów, zwłaszcza białe, wyglądają jak wielkie, puszyste kule. To druga część zdjęć z tej sesji, pierwszą możecie zobaczyć tutaj.

Aparat: Nikon L100

1213 14 15 16

4 komentarze:

  1. Piwonie to niezwykłe kwiaty....
    Mnie choroba zabrała 11 dni, ominęły mnie na przykład tulipany, które co wiosnę publikuję na swoim blogu.
    W wolnej chwili zapraszam na www.listymalowane.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najbardziej przykre w chorowaniu wiosną kiedy fotografujesz kwiaty/masz ogród lub działkę:( Jeśli już chorować, to zdecydowanie lepiej jesienią lub zimą

      Usuń
  2. Ładne aczkolwiek nad tłem bym popracował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o to że czarne? Akurat fotografując bukiety tylko takie mam dostępne, może kiedyś będę mogła zaaranżować inne, na razie niestety takiej możliwości nie mam

      Usuń