wtorek, 25 kwietnia 2017

Kwitnący klon

1
Zazwyczaj zwracamy uwagę na kwiaty, kiedy są duże, kolorowe lub intensywnie pachną - a co z tymi bardziej nietypowymi? Kwitnący klon zwraca uwagę przede wszystkim zapachem, nietypowym, trudnym do opisania, ale i do przegapienia. Zielone kwiatostany z daleka można pomylić z młodymi listkami, z bliska już o to trudno. Co roku lubię patrzeć jak szpaler klonów po przeciwnej stronie ulicy robi się seledynowy i "puchaty", zawsze jako pierwsze zaczyna drzewo najbliżej mojego bloku, potem następne. To właśnie on jest na dzisiejszych zdjęciach, w całej swej zielonkawej, pachnącej krasie.

sobota, 22 kwietnia 2017

Kwitnące mirabelki cz.1

1 Kwitnące drzewa owocowe to czysta esencja wiosny - koloru, zapachu, kształtu i dźwięku. Czemu dźwięku? Bo setki owadów zapylających uwijających się wokół jednej mirabelki tworzy niezapomnianą pieśń, tak samo związaną z tą porą roku, jak biel kwiatów i młoda zieleń liści. Na kilka dni drzewka zamieniają się w panny młode w bieli lub morską pianę, gdy patrzymy na nie od dołu, na tle błękitu nieba. Każdy z osobna, i wszystkie razem, te kwiaty to coś, na co czekam cały rok - i co roku szukam nowych sposobów na fotografowanie ich. Dzisiejsze zdjęcia zrobiłam kilka dni po zdjęciach forsycji, to ciągle próba możliwości aparatu. Wyjątkiem jest pierwsze, zrobione rok wcześniej Nikonem L100. Pozostałe: Nikon D5200

środa, 19 kwietnia 2017

Po przerwie

117-01  
Dopiero co pisałam, że postaram się nie robić przerw w publikowaniu... Mea culpa, grypa, a potem święta zrobiły swoje, najpierw nie miałam chęci, potem czasu na boga. Dzisiaj wracam ze zdjęciem zrobionym dość dawno temu, wczesną wiosną: Jest to dąb rosnący naprzeciwko mojego okna, od zachodniej strony, a na dole, w tle sąsiedni budynek. To drzewo upodobały sobie gołębie grzywacze, para tych ptaków sypiała na nim przez kilka lat. W ten sposób wyszedł "Zachód słońca z gołębiem", impresja namalowana przez samą naturę.

Aparat: Nikon L100

czwartek, 6 kwietnia 2017

Pierwsze urodziny bloga - podsumowanie

BeFunky Collage1 Dokładnie rok temu, 6 kwietnia, pojawił się na tym blogu pierwszy wpis - publikowałam z niepewnością, po kilku już nieudanych próbach, ale i z nadzieją, że tym razem fotograficzny dziennik przeżyje dłużej niż miesiąc. I udało się. W minionym roku opublikowałam 120 postów, bloga wyświetlono 8 493 razy, w tym 2 418 razy w ostatnim miesiącu. Napisaliście 314 komentarzy, a najpopularniejszym postem jest W poszukiwaniu wiosny cz.2 z 1119 wyświetleniami. Dwukrotnie zmieniałam i dopracowywałam szablon, jednak na pewno nie jest to koniec, jeszcze wiele rzeczy trzeba poprawić.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Kwiecień-plecień cz.1

1
...bo przeplata, trochę zimy, trochę lata. W tym roku tak nie jest, ale mogło być. Kwiecień lubi płatać figle, raz uraczy nas letnim upałem, innym razem sypnie śniegiem. Rok temu na pół dnia wiosna zamieniła się w zimę, kwiaty i pąki zostały przykryte białą pierzynką. Szybko złapałam za aparat i zrobiłam te nietypowe zdjęcia. Było zimno, jednak w temperaturze powyżej zera śnieg topniał szybko. Wieczorem po anomalii już nie było śladu, pozostały jedynie fotografie.

sobota, 1 kwietnia 2017

Forsycje cz.1

1 Kolejny raz wracamy do wiosennego parku i pierwszego spaceru z nowym aparatem. Forsycje są bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania, morze żółtych, wręcz złotych kwiatów pięknie kontrastuje z błękitem nieba. Liście pojawiają się dopiero pod koniec kwitnienia, przez co krzew wygląda jak wielka, puchata żółta kula. Ten krzew rosnący koło rzeczki równie ładnie wyglądał na tle wody i młodej, intensywnie zielonej trawy.