środa, 29 marca 2017

Fiołki cz.1

1
Tym razem zdjęcia jak najbardziej aktualne, chociaż nie zostały zrobione w tym roku. Od kilku lat na wielu trawnikach pojawia się filetowy dywan, raz większy, raz mniejszy, ale nieprzerwanie jest. Nie wiadomo skąd się wzięły, nagle po prostu były, od razu w wielkich ilościach. Fiołki wonne, bo to o nich mowa, stały się już nieodłączną częścią miejskiego krajobrazu, na trawnikach, pod krzewami i drzewami, na klombach i w ogródkach. Nic sobie nie robią z koszenia, wypielone pod żywopłotami po pewnym czasie wracają. Rosnące w osłoniętych miejscach kwitną bardzo wcześnie, nie raz jako jedne z pierwszych. W przyszłości pewnie zaproszę je na działkę, mam nadzieję doczekać się fiołkowego dywanu równie pięknego jak ten:

niedziela, 26 marca 2017

Pierwsze kwiaty

1 Trochę ciąg dalszy poprzedniego posta, bo zdjęcia zrobione na tym samym spacerze. Pierwsze wypatrzone kwiaty, chociaż wracając widziałam kwitnące w najlepsze mirabelki. Na tle niebieskiego nieba białe płatki i ciemne gałązki wyglądały tak pięknie. Malutkie bukieciki, a w nadal szarym krajobrazie cieszyły tak bardzo:)

czwartek, 23 marca 2017

Pierwsze zdjęcia

1 Powinnam doprecyzować tytuł: pierwsze zdjęcia wykonane lustrzanką. Stary aparat w pewnym momencie zaczął odmawiać posłuszeństwa, a i ciągłe kupowanie baterii przy takiej ilości zrobionych zdjęć nie było tanie. Zdecydowałam się na zakup Nikona D5200, którego używam do dzisiaj. Przez jakiś czas na blogu będą pojawiać się fotografie zrobione jednym albo drugim aparatem, zawsze będę więc pisać którego użyłam.

poniedziałek, 20 marca 2017

W poszukiwaniu wiosny cz.2

1 Dzisiaj równonoc wiosenna - czyli zrównanie dnia z nocą na półkuli północnej. A to oznacza pierwszy dzień wiosny! I chociaż nie przywitała nas w tym roku słońcem (przynajmniej w mojej okolicy), to zdecydowanie widać, że przyroda już się obudziła. Kwitnie coraz więcej kwiatów, pączki na drzewach pęcznieją, widziałam nawet pierwsze zielone listki na pewnym wyrywnym krzewie... Pani Zimie bez żalu mówimy do widzenia!

sobota, 18 marca 2017

Kawka wieczorna - nowy blog

Trochę pod wpływem impulsu, trochę z tęsknoty za pisaniem, powstała Kawka Wieczorna. Codziennie wieczorem, w małych dawkach, kolejne moje wypociny, tym razem literackie - zainteresowanych zapraszam serdecznie:

piątek, 17 marca 2017

Krokusowo cz.2

1 Jeszcze trochę krokusów - teraz królują już na trawnikach i rabatach, jedyne barwne, widoczne z daleka plamy. Ściągają do siebie rzesze wygłodniałych pszczół, nic dziwnego, niewiele teraz kwitnie. Fioletowe z jakiegoś powodu są najbardziej rozchwytywane, ot, taka preferencja owadów. Te z dzisiejszych zdjęć fotografowałam razem z białymi, rosły tuż obok na dużym trawniku, posadzone w kolorystycznych grupach. O fotografowaniu i samych roślinach pisałam już tutaj, nie będę się więc powtarzać - pozostawiam zdjęcia i życzę przyjemnego weekendu:)

wtorek, 14 marca 2017

Zapylanie

181-01
Zdjęcie zrobione tego samego dnia co te z poprzedniego posta, dosłownie chwilę później - pszczoła przysiadła na moment, pozwoliła na jedno ujęcie i zaraz odleciała. Widać ten kwiat mniszka okazał się mało atrakcyjny:)

niedziela, 12 marca 2017

Pokrzywnik cz.1

1 Zdjęć cieplejszej pory ciąg dalszy - wrzesień i polowanie na motyle, pierwsze uwieńczone sukcesem. Polowanie z aparatem rzecz jasna, na którym nauczyłam się jednej podstawowej prawdy: dobry motyl, to zajęty motyl. Kiedy ta rusałka pokrzywnik posilała się z zapałem, bez przeszkód mogła fotografować, i to z każdej strony, bo owad wykonał piękny obrót. Najlepiej więc usiąść przy kwitnącej roślinie, takiej, jaka wabi owady zapylające, które chcemy fotografować i czekać, same do nas przyjdą.

czwartek, 9 marca 2017

Róże cz.1

1 Na chwilę zmieniamy tematykę, obecnie wiosna nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Nie pamiętam już dokładnie z jakiej okazji dostałam ten bukiet, a może okazji nie było? Tak czy inaczej, podobnie jak każde inne kwiaty, postanowiłam go uwiecznić. Przez długi czas miałam problem z fotografowaniem róż, tym bardziej, że zazwyczaj trafiałam na czerwone lub bordowe. Takie w delikatnych kolorach nie sprawiają większych kłopotów, płatki są matowe, z wyraźnymi żyłkami z zewnątrz, podobnie jak u hibiskusów, częściowo przepuszczają światło. Królowa kwiatów w dwukolorowych, cieniowanych wersjach, jest według mnie ciekawsza, niż klasycznie czerwona, ale piękne to, co się komu podoba:)

poniedziałek, 6 marca 2017

W poszukiwaniu wiosny cz.1

1 Wiosna w mojej okolicy nadal się ociąga. Niby jest ciepło, niby coś już się zieleni, ale nadal dominującym kolorem w krajobrazie jest brązowy. Można powiedzieć że ciągle mamy kalendarzową zimę, a tak wysokie temperatury to raczej niespodzianka, nie reguła... Mimo to, apetyt rośnie w miarę jedzenia, po tylu ciepłych dniach chciałoby się zieleni i kwiatów. Na młode listki jeszcze przyjdzie poczekać, pierwsze "kotki" jednak już widziałam:) Powoli, ale niepowstrzymanie, wiosna rozpoczęła swój triumfalny pochód.

czwartek, 2 marca 2017

Krokusowo cz.1

1 Wiosna na razie bardzo się ociąga... Jest ciepło, powietrze już inne, pachnące, na niebie częściej pojawia się słońce, ale ziemia budzi się bardzo opornie, zielona jest tylko trawa, mech i chwasty w bardziej osłoniętych miejscach. Kwiatów nie widać, nie ma przebiśniegów czy ranników, a nawet stokrotek, trawniki w większości wyglądają na pozbawione życia. Z niecierpliwością czekam na miejskie krokusy, posadzone w ogromnych ilościach to tu, to tam. Jako pierwsze zawsze pojawiają się żółte, następnie białe i fioletowe. Cieszą się ogromnym powodzeniem u pszczół, w porze kiedy nie ma innych kwiatów każdy z nich jest skrupulatnie odwiedzany.