sobota, 4 lutego 2017

Nici

1 Kontynuuję serię zdjęć "rozświetlających zimę", a więc możliwie jak najbardziej kolorowych - ostatnio trochę odbiegłam od tematu, ale chcę zachować jak największą różnorodność na blogu. Kolorowo nie musi oznaczać tylko kwiaty, o czym zresztą można łatwo się przekonać pytając wujka google o kolorowe zdjęcia. A więc dzisiaj bohaterem sesji są nici.
2Jeśli mieliście lub macie w rodzinie kogoś, kto szyje/haftuje/robi na drutach taki widok jest Wam znany. Może sposób przechowywania był inny np. jedno duże pudełko, reklamówka lub specjalny koszyczek, ale zawartość była bardzo podobna. Nici, wełna, mulina we wszystkich kolorach tęczy, czym więcej, tym lepiej! A jeśli trafiliście na taki schowek w dzieciństwie zapewne zachwytom nie było końca:) 3 Nici ze zdjęć należą do mojej cioci, która krawcową nie jest, ale umie dość dobrze szyć i wykonuje drobne poprawki ubrań dla całej najbliższej rodziny. Jakieś 2 lata temu kolekcja nici miała przeprowadzkę z dużej reklamówki do plastikowego pudełka z małymi szufladkami, podzielona mniej więcej kolorystycznie. Dość długo przechodziłam obok niego obojętnie, ale pewnego dnia zadałam sobie pytanie: "czemu by nie spróbować?" W ten sposób powstały dzisiejsze zdjęcia. 4 Aby dobrze oddać intensywne kolory, poszczególne szufladki stawiałam w miejscu, na które padało silne, bezpośrednie światło słoneczne. Starałam się nie ruszać szpulek, zależało mi na naturalności i przypadkowości ich ułożenia. 5
Czy jestem zadowolona z tej sesji? Mniej więcej. Zdjęcia nadal mi się podobają, ale dzisiaj widzę na nich wiele mankamentów - są trochę nieostre, w niektórych miejscach brakuje cieni (natomiast mocne cienie w innych były zamierzone). Latem prawdopodobnie powtórzę tę sesję, zarówno w tych samych, jak i w innych warunkach, można więc będzie porównać efekty. 6 7 8 9

2 komentarze: