wtorek, 28 lutego 2017

Impresja

1
 Zimą zachody słońca zazwyczaj są dość nudne. Płaska, biała pokrywa chmur po prostu robi się coraz ciemniejsza, by przybrać ostatecznie kolor od czarnego, poprzez brązy, aż do tego charakterystycznego pomarańczowo-rudego koloru gdy pada śnieg. Jedynie podczas zmian pogody niebo zabłyśnie czerwienią w czasie wschodu lub zachodu słońca, niekiedy można też liczyć na mgłę i efektowną szadź. Prawdziwy spektakl na niebie zaczyna się dopiero na przedwiośniu, kiedy gwałtowne zmiany pogody tworzą porozrywane kurtyny chmur - idealne tło dla porannych i wieczornych impresji. Taki stan trwa przez cały ciepły sezon, ale najpiękniejsze obrazy natury zobaczymy podczas przechodzenia frontów atmosferycznych; w czasie letnich upałów jest równie nudno jak podczas jesiennych deszczy.

sobota, 25 lutego 2017

Najwcześniejsza wiosna

1
Zazwyczaj za pierwszym razem jej śladów znajduję bardzo mało albo wcale - jakieś uparte chwasty, kawałek zielonego liścia który przetrwał zimę, pojedynczy, wyrywny pąk.. Dominują jednak ślady poprzedniego sezonu, wszystko jest suche, płaskie, w różnych odcieniach beżu, brązu i szarości. Ziemia potrzebuje dłuższej chwili by się porządnie obudzić, w końcu nagrzewa się po wielu miesiącach mrozów - kilka dni z dodatnią temperaturą to za mało. Dwa lata temu podczas poszukiwania znalazłam tylko samotny pąk mahonii, żywą zielenią wyróżniał się również mech z bielejącą ślimaczą muszelką. Większą uwagę zwracały jakieś zasuszone, puchate nasiona (czy może puste torebki nasienne?) wyparzone w ogródku działkowym. Było smutno i szaro, tak jak teraz. Na prawdziwą wiosnę jeszcze przyjdzie nam trochę poczekać, ale już niedługo, już za chwilę...

czwartek, 23 lutego 2017

Koci portret cz.2

1 Dawno nie pokazywałam kocich portretów... A w sumie nie tak dawno znów je robiłam, korzystając z okazji, że moja kotka wygrzewała się na słońcu. Dzisiaj przedstawiam drugą część tych najstarszych, robionych tego samego dnia, co zdjęcia z tego posta. Przypominając - kota najłatwiej fotografować, gdy odpoczywa. Zdjęcia będą dość statyczne, to fakt, ale zbliżenia najłatwiej tak robić. Można również od takich ujęć zacząć, a następnie przejść do bardziej dynamicznych, np. podczas zabawy. Oczywiście najlepszym modelem jest kot własny, choć i on lub ona nie zawsze ma ochotę pozować;)

poniedziałek, 20 lutego 2017

Hibiskus Sri Lanka

1
Od czego właściwie zaczęła się moja miłość do hibiskusów? Nie pamiętam dokładnie... Najprawdopodobniej od zdjęcia, na forum ogrodniczym lub po prostu znalezionego w internecie; raczej nie od żywej rośliny, te w kwiaciarniach nieszczególnie imponują. Kilkakrotnie próbowałam ukorzeniać gałązki hibiskusów, zazwyczaj z dość marnym skutkiem - z tak wyhodowanych roślin mam nadal tylko dwie. Niestety hibiskus z dzisiejszych zdjęć nie przetrwał, a kwiat mogłam sfotografować tylko dlatego, że szczepka którą dostałam miała już pąk.

piątek, 17 lutego 2017

Gloksynia cz.2

8 Wracamy do tematu kwiatów - jeszcze trochę zdjęć gloksynii, którą pokazywałam już w lipcu zeszłego roku. Kiedy patrzę na te zdjęcia od razu przychodzi mi na myśl lato, intensywnie niebieskie niebo i słońce. Teraz zwiastunami wiosny na parapecie są dla mnie hibiskusy, pierwszy wyrywny już zaczął pokaz. Trochę szkoda, że gloksynie źle się u mnie czuły, ich kwiaty mają dużo uroku... Jednak, jak to mówią: wszystkiego mieć nie można. A w tej chwili pociesza też myśl, że już niedługo wiosny będziemy szukać nie tylko na parapecie:)

środa, 15 lutego 2017

Pomidorki

062-01 Z tematów zimowych znowu przerzucamy się na żywe kolory - te pomidorki koktajlowe stłoczone w małym, plastikowym opakowaniu po prostu prosiły o zdjęcie. Światło zachodzącego słońca dodatkowo podkreśliło żywą czerwień i dało ładne cienie. Całość bardzo apetyczna i energetyczna, przywołuje na myśl pełnię lata, ciepło i słońce. 063-01

poniedziałek, 13 lutego 2017

Zima cz.2

1 Zima niby trwa - kluczowe słowo to "niby". Zimno jest, mróz wzorowy, ale w moich okolicach śniegu ani grama, jedynie lód się uchował z ostatniej odwilży. A teraz wiatr hula w smutnym, szaro-burym krajobrazie, ni to przedwiośnia, ni to późnej jesieni... Dlatego na odmianę przywołuję zimę w najpiękniejszej odsłonie, taką, jaka powinna być, a nie jest.

środa, 8 lutego 2017

Małe słońca cz.2

1
Sam wędrowałem, jak obłoczek
Często sam płynie przez przestworza,
Gdy nagle widok mnie zaskoczył
Złotych żonkili tłumu, morza;
Od wód jeziora aż po drzewa
Tańczyły – wiatr im w takt powiewał. 
Autor: William Wordsworth, Żonkile, tłum. Maciej Froński

sobota, 4 lutego 2017

Nici

1 Kontynuuję serię zdjęć "rozświetlających zimę", a więc możliwie jak najbardziej kolorowych - ostatnio trochę odbiegłam od tematu, ale chcę zachować jak największą różnorodność na blogu. Kolorowo nie musi oznaczać tylko kwiaty, o czym zresztą można łatwo się przekonać pytając wujka google o kolorowe zdjęcia. A więc dzisiaj bohaterem sesji są nici.

czwartek, 2 lutego 2017

Schody

1 Klatki schodowe zazwyczaj nie są tymi elementami architektury, którym poświęcamy wiele uwagi. Często nieciekawe, zaniedbane i zniszczone - w tym morzu nijakości zdarzają się jednak wyjątki. Moja własna jest dość nietypowa: bardzo duża i jasna, ma miejsce na windę które pozostało niewykorzystane. Pierwotnie budynek miał być znacznie wyższy, jednak grząskie podłoże uniemożliwiło budowę wieżowca, powstał więc punktowiec z dużą dziurą w środku. Bardzo zmniejsza to powierzchnię mieszkań, jednak takiej okazji na zdjęcie, i to tuż za drzwiami, nie mogłam przegapić:)