czwartek, 20 lipca 2017

Biały goździk

1 Kwiat ponadczasowy - jeśli odrzucimy negatywne skojarzenia z PRL-em lub takich skojarzeń w ogóle nie mamy, możemy dostrzec jego całą urodę i elegancję. Biel daje dodatkowe możliwości - tło dla innych barw, rozjaśniająca nawet najciemniejsze aranżacje, lub element główny, skupiający na sobie całą, niepodzielną uwagę. Nawet solo, biel bieli nie jest równa, może być ostra lub delikatna, skrząca się lub gładka, czysta lub nosząca sugestię innych odcieni... Jak żaden inny kolor potrafi grać światłocieniem, wydobywając całą gamę linii, kształtów i faktur. Takim oto sposobem, mimo że tamtego dnia miałam do dyspozycji cały bukiet, gwiazdą został goździk, tak często nielubiany i pogardzany biały goździk. I sprawdził się w 100%.

Aparat: Nikon L100

wtorek, 18 lipca 2017

Chryzantemy cz.2

1
Znowu przerwa... Pozostawiam Wam więc dzisiaj drugą część chryzantemowej sesji i idę pracować nad postem (jeszcze bardziej opóźnionym) na Truskawkową Działkę.

Aparat: Nikon L100

sobota, 1 lipca 2017

Mucha

1 Fotografowałam owoce czarnego bzu - to, że na zdjęcie załapało się coś jeszcze zauważyłam dopiero podczas obróbki. Pozując ani drgnęła, nawet kiedy się poruszałam. Widać miała mocne parcie na szkło:)

Aparat: Nikon L100

czwartek, 29 czerwca 2017

Storczyk multifolra

1
Nadal w temacie kwiatów, ale zupełnie inna roślina, a zdjęcia zrobione podczas zupełnie innej pory roku. Mimo to, storczyki i lilie łączy ponadczasowa elegancja, piękno i szlachetność formy. Poprzednie ujęcia robiłam w środku lata, dzisiejsze - w środku zimy. Biały phalaenopsis multiflora miał kwiaty niemal dwukrotnie większe od innych storczyków. Chociaż podczas kolejnego, "domowego" kwitnienia nie urosły już tak bardzo, nadal robiły niesamowite wrażenie. W chwili obecnej roślina po prawie rocznym wypoczynku wypuściła kolejny pęd, niedługo zaczną formować się pąki. Prawdopodobnie we wrześniu znowu będę miała takie widoki:)

 Aparat: Nikon L100

wtorek, 27 czerwca 2017

Plamki

1 Już zaczęły kwitnienie, pewnie jutro na bazarku będzie już można kupić takie bukiety - czas lilii to czas pełni lata, upału, słońca i kolorów. Ta z dzisiejszych zdjęć jest wyjątkowo stonowana i zachowawcza, zarówno pod względem wyglądu, jak i zapachu. Bardziej kusi ciekawym wzorkiem i fakturą płatków, niż rzucającą się w oczy barwą.

Aparat: Nikon L100

niedziela, 25 czerwca 2017

Kropla

3 Kropla popularnym tematem jest, sięgam po niego i ja, chociaż niezbyt często. Tutaj w wykonaniu liścia epipremiu i to dosłownie, bo w wilgotne dni zbierała się na nich woda, dając właśnie taki efekt.

Aparat: Nikon L100

piątek, 23 czerwca 2017

Poduszka cz.2

1Poduszka nr 1 już była, czas na nr 2. Za wiele nie mam do powiedzenia o tych zdjęciach, ot taka próba pt "zobaczymy co wyjdzie". Wyszło nawet, nawet, materiały o różnych fakturach, zwłaszcza oświetlone światłem słonecznym, są bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania. Prawdopodobnie niedługo spróbuję znowu z takim tematem sesji, tylko innym przedniotem, np. ubraniami. Zasada jest jedna: im bardziej wyrazista faktura, tym lepszy efekt.

Aparat: Nikon L100   

środa, 21 czerwca 2017

Bratki

1 Dzisiaj zarówno mrocznie, jak i kwiatowo - te śliczne, ciemne bratki, kupione w celu posadzenia na cmentarzu, bardzo zachęcająco uśmiechały się do mnie z balkonu. Cóż było robić, aparat w rękę i focimy:) W promieniach zachodzącego słońca ich płatki wyglądały jak welwet; nie są całkiem matowe, ani gładkie, dlatego nie wszystkie zdjęcia wyszły tak, jak bym chciała. Pokazuję je jednak, byście mogli zobaczyć że nawet tak pospolite kwiaty nie zawsze są najłatwiejszymi modelami, zwłaszcza te w ciemnych kolorach. Chcąc uzyskać ciekawsze ujęcia niż bratkowa panorama, warto podejść jak najbliżej, skupić się na detalach, popatrzeć z boku, pod kątem, z tyłu. Listki i pąki są równie ciekawe, szczerze zachęcam więc do eksperymentów.

Aparat: Nikon L100   

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Dźwigi

1 Stonowanych zdjęć ciąg dalszy - dźwigi we Wrocławiu sfotografowałam tego samego dnia co witraże w kościele św. Wojciecha, zaledwie kilka minut później. Trwała budowa wielkiego biurowca na przeciwko Galerii Dominikańskiej, stojąc mniej więcej przy galerii miałam na nią doskonały widok. Szybko przesuwające się tego dnia chmury po nałożeniu filtra hdr wyglądają groźnie, w rzeczywistości jednak tego dnia bardzo często przebłyskiwał błękit nieba. Jak widać stary aparat daje wyraźnie ziarnisty efekt, jeszcze bardziej podkreślony przez obróbkę - na polu jakości i ostrości lustrzanka zdecydowanie bije go na głowę.

Aparat: Nikon L100

piątek, 16 czerwca 2017

Borówki

1 Kolejny raz zmiana tematu - jest ciepło, pięknie i słonecznie, czas więc na nieco ciemniejsze, bardziej stonowane zdjęcia. Pudełko pełne świeżych borówek okazało się nader ciekawym tematem, ujęcia może monochromatyczne, ale to właśnie te ciemne, pyszne owoce miały być głównym bohaterem sesji, nic więcej. Mój ulubiony sposób wypełnienia całego kadru fotografowanym obiektem dał właśnie taki efekt, duże zbliżenia, dużo detali, mało koloru. Później próbowałam powtórzyć tę sesję z truskawkami, niestety, bez powodzenia... Każdy owoc czy warzywo zachowuje się przed obiektywem inaczej, różny kolor, faktura, połysk lub jego brak, stawiają inne wymagania.
Borówki są niemal całkiem matowe, więc mocne, boczne oświetlenie dało ciekawy światłocień, natomiast truskawki błyszczą jakby były mokre - zamiast delikatnego połysku dostajemy przepalenia. Podsumowując: trzeba próbować, próbować, próbować, nie ma gotowej recepty na zdjęcie.

Aparat: Nikon L100

piątek, 9 czerwca 2017

Nolina

357-01-02 Przy odrobinie wyobraźni i w odpowiednich okolicznościach, nawet roślina doniczkowa może wyglądać egzotycznie:) Czyli nolina (beukarnea) na tle zachodu słońca.

Aparat: Nikon L100
361-01-03

wtorek, 6 czerwca 2017

Nie udało się

1 (1)
Miało być chodzenie na linie, ale się nie udało. Wiatr wygrał. Zdjęcia zrobione podczas festiwalu cyrkowego, tego samego dnia co poprzednie.

 Aparat: Nikon L100

sobota, 3 czerwca 2017

O zachodzie słońca

1 Tak jakoś pasują mi te zdjęcia do poprzedniego postu, letnim klimatem może? Bo faktycznie zrobione latem, w czerwcu, ale pod koniec miesiąca. Rośliny ze zdjęć już niedługo zakwitną, jeszcze trochę, a nadejdzie ich czas. Wszystkie rosły (i nadal rosną) na trawniku pod moim blokiem, w nisko padających promieniach słońca wydawały się świecić własnym światłem. Taka esencja lata: żywe kolory kwiatów, zieleń już nieco przytłumiona, ze złotymi refleksami... Wszystko tchnie ciepłem, radością, ale i spokojem. Takim letnim wyciszeniem.

Aparat: Nikon L100

czwartek, 1 czerwca 2017

Mapa lata

148-01 Czerwiec to już dla mnie lato - chociaż z pogodą różne bywa, w tym miesiącu zawsze jest choć kilka upalnych dni. Nadal dużo dzikich roślin kwitnie, a ogrody są coraz bardziej bujne, jeszcze nie wymęczone gorącem i suszą. Właśnie w taki słoneczny, ciepły dzień zrobiłam to zdjęcie, liść, niestety nie pamiętam już jakiego drzewa, pokazał pięknie swoją barwę i strukturę. Chociaż ujęcie nie zachwyca ostrością, uznałam, że podzielę się z wami tą cudowną zielenią.

Aparat: Nikon L100

wtorek, 30 maja 2017

Fontanna

1
Było zimno, jest gorąco - pogoda chyba postanowiła, że w tym roku nie możemy się nudzić. Temperatura w słońcu pewnie już przekroczyła 30st C, na szczęście wczoraj dwukrotnie padało, nie grozi więc sucha spiekota. Jutro już ma być inaczej, a za kilka dni znów powrót do letnich klimatów, słońce, upał i burze. Dla ochłody dzisiaj miejska fontanna, może nie bardzo zjawiskowa, ale woda w ruchu zawsze jest piękna. Zdjęcia zrobione w zeszłym roku pod koniec lata; w tym roku koniecznie muszę tam wrócić z teleobiektywem, większe zbliżenia mogą okazać się jeszcze ciekawsze.

Aparat: Nikon D5200

sobota, 27 maja 2017

Kwitnąca grusza

1 Już wspomnienie, bo drzewka owocowe ładną chwilę temu przekwitły, chociaż pora intensywnego kwitnienia roślin jeszcze się nie zakończyła. Kwitnąca grusza, a właściwie gruszeczka, bo to raczej drzewko niż drzewo było. Zdjęcia robione w bardzo pochmurny dzień, stąd raczej ciemna kolorystyka - zdecydowanie wolę fotografować kwiaty w słońcu, niesamowicie dodaje im to urody. Ale wtedy trzeba było robić z tym, co się miało, albo uwiecznić, albo pójść dalej.

Aparat: Nikon L100   

wtorek, 23 maja 2017

Piwonie cz.2

11 Kolejna przerwa, choroba niestety nie odpuszcza - co najdziwniejsze, najbardziej daje mi się we znaki ciągłe zmęczenie, czasem do tego stopnia, że problemem jest nawet myślenie, gdy przychodzi ta ciągła senność... Nie tylko blog na tym cierpi, w obecnych dniach muszę ostrożnie wybierać to, co robię. Na szczęście mam zrobionych sporo szkiców postów, przynajmniej tu, wystarczy tylko dodać tekst i gotowe. Tak jak dzisiaj: cofam się w czasie do zupełnie innej wiosny i dwóch pięknych, cudownie pachnących piwonii. To jedne z moich ulubionych kwiatów, zwłaszcza białe, wyglądają jak wielkie, puszyste kule. To druga część zdjęć z tej sesji, pierwszą możecie zobaczyć tutaj.

Aparat: Nikon L100

sobota, 13 maja 2017

Abstrakcja cz.1

6 Nareszcie jest! Wiosna, ta prawdziwa, ciepła, słoneczna i pachnąca. I miejmy nadzieję, że zostanie z nami jak najdłużej:) A dzisiaj tak na szybko - abstrakcja czyli eksperymenty z aparatem i światłami w nocy. Zrobione dawno, przynajmniej 3 lata temu. Aparat: Nikon L100 7

niedziela, 7 maja 2017

Witraże

1 Ciepła i słońca jak nie było, tak nie ma - wrzucam więc zdjęcia zrobione w pochmurny dzień, ale jak najbardziej kolorowe. Kościół św. Wojciecha na Placu Dominikańskim we Wrocławiu mijałam nie raz, jednak nigdy nie widziałam go od środka. Przy okazji zwiedzania tej części miasta weszłam i tu, na chwilę, bo zbliżała się pora odjazdu autobusu. Tego niemal tak szarego jak dziś dnia, zachwyciły mnie witraże, piękne, kolorowe, wydawały się świecić w ciemnym wnętrzu. Zdjęcia nie są idealne, robiąc je starym Nikonem L100 nie miałam dostateczniej kontroli nad parametrami. Chcę Wam jednak przesłać odrobinę koloru w tym nieco innym niż zwykle, nie-kwiatowym wydaniu.

środa, 3 maja 2017

Wszystkie kolory wiosny

1 Majówka w tym roku trafiła się wyjątkowo szara i ponura - prawie przez cały czas pada, a jak już nie pada, to niebo jest szczelnie zasłonięte grubą warstwą chmur. Ani promyczka, ani niebieskiego skrawka. Cofam się więc w czasie do wiosny, która była piękna i kolorowa, i pozostała taka chociaż na zdjęciach. Ujęcia może nie są mistrzowskie, to ciągle okres kiedy uczyłam się obsługiwać lustrzankę, ale kolor, kolor...! Tego nam w tej chwili brakuje. 

 Aparat: Nikon D5200

sobota, 29 kwietnia 2017

Kwiecień-plecień cz.2

1 Tegoroczna majówka pod względem pogodowym zapowiada się wyjątkowo ciekawie - mamy słońce, deszcz i śnieg, zieloną wiosnę i białą zimę, przymrozki i miłe ciepło... Dodatkowo, majówka zaczyna się już w kwietniu, postanowiłam więc pożegnać ten miesiąc drugą porcją śnieżno-kwiatowych zdjęć. Mam nadzieję, że nie będziecie mieć takich widoków na żywo, tylko ładną, ciepłą pogodę. Miłego wypoczynku życzę:)

wtorek, 25 kwietnia 2017

Kwitnący klon

1
Zazwyczaj zwracamy uwagę na kwiaty, kiedy są duże, kolorowe lub intensywnie pachną - a co z tymi bardziej nietypowymi? Kwitnący klon zwraca uwagę przede wszystkim zapachem, nietypowym, trudnym do opisania, ale i do przegapienia. Zielone kwiatostany z daleka można pomylić z młodymi listkami, z bliska już o to trudno. Co roku lubię patrzeć jak szpaler klonów po przeciwnej stronie ulicy robi się seledynowy i "puchaty", zawsze jako pierwsze zaczyna drzewo najbliżej mojego bloku, potem następne. To właśnie on jest na dzisiejszych zdjęciach, w całej swej zielonkawej, pachnącej krasie.

sobota, 22 kwietnia 2017

Kwitnące mirabelki cz.1

1 Kwitnące drzewa owocowe to czysta esencja wiosny - koloru, zapachu, kształtu i dźwięku. Czemu dźwięku? Bo setki owadów zapylających uwijających się wokół jednej mirabelki tworzy niezapomnianą pieśń, tak samo związaną z tą porą roku, jak biel kwiatów i młoda zieleń liści. Na kilka dni drzewka zamieniają się w panny młode w bieli lub morską pianę, gdy patrzymy na nie od dołu, na tle błękitu nieba. Każdy z osobna, i wszystkie razem, te kwiaty to coś, na co czekam cały rok - i co roku szukam nowych sposobów na fotografowanie ich. Dzisiejsze zdjęcia zrobiłam kilka dni po zdjęciach forsycji, to ciągle próba możliwości aparatu. Wyjątkiem jest pierwsze, zrobione rok wcześniej Nikonem L100. Pozostałe: Nikon D5200

środa, 19 kwietnia 2017

Po przerwie

117-01  
Dopiero co pisałam, że postaram się nie robić przerw w publikowaniu... Mea culpa, grypa, a potem święta zrobiły swoje, najpierw nie miałam chęci, potem czasu na boga. Dzisiaj wracam ze zdjęciem zrobionym dość dawno temu, wczesną wiosną: Jest to dąb rosnący naprzeciwko mojego okna, od zachodniej strony, a na dole, w tle sąsiedni budynek. To drzewo upodobały sobie gołębie grzywacze, para tych ptaków sypiała na nim przez kilka lat. W ten sposób wyszedł "Zachód słońca z gołębiem", impresja namalowana przez samą naturę.

Aparat: Nikon L100

czwartek, 6 kwietnia 2017

Pierwsze urodziny bloga - podsumowanie

BeFunky Collage1 Dokładnie rok temu, 6 kwietnia, pojawił się na tym blogu pierwszy wpis - publikowałam z niepewnością, po kilku już nieudanych próbach, ale i z nadzieją, że tym razem fotograficzny dziennik przeżyje dłużej niż miesiąc. I udało się. W minionym roku opublikowałam 120 postów, bloga wyświetlono 8 493 razy, w tym 2 418 razy w ostatnim miesiącu. Napisaliście 314 komentarzy, a najpopularniejszym postem jest W poszukiwaniu wiosny cz.2 z 1119 wyświetleniami. Dwukrotnie zmieniałam i dopracowywałam szablon, jednak na pewno nie jest to koniec, jeszcze wiele rzeczy trzeba poprawić.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Kwiecień-plecień cz.1

1
...bo przeplata, trochę zimy, trochę lata. W tym roku tak nie jest, ale mogło być. Kwiecień lubi płatać figle, raz uraczy nas letnim upałem, innym razem sypnie śniegiem. Rok temu na pół dnia wiosna zamieniła się w zimę, kwiaty i pąki zostały przykryte białą pierzynką. Szybko złapałam za aparat i zrobiłam te nietypowe zdjęcia. Było zimno, jednak w temperaturze powyżej zera śnieg topniał szybko. Wieczorem po anomalii już nie było śladu, pozostały jedynie fotografie.

sobota, 1 kwietnia 2017

Forsycje cz.1

1 Kolejny raz wracamy do wiosennego parku i pierwszego spaceru z nowym aparatem. Forsycje są bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania, morze żółtych, wręcz złotych kwiatów pięknie kontrastuje z błękitem nieba. Liście pojawiają się dopiero pod koniec kwitnienia, przez co krzew wygląda jak wielka, puchata żółta kula. Ten krzew rosnący koło rzeczki równie ładnie wyglądał na tle wody i młodej, intensywnie zielonej trawy.

środa, 29 marca 2017

Fiołki cz.1

1
Tym razem zdjęcia jak najbardziej aktualne, chociaż nie zostały zrobione w tym roku. Od kilku lat na wielu trawnikach pojawia się filetowy dywan, raz większy, raz mniejszy, ale nieprzerwanie jest. Nie wiadomo skąd się wzięły, nagle po prostu były, od razu w wielkich ilościach. Fiołki wonne, bo to o nich mowa, stały się już nieodłączną częścią miejskiego krajobrazu, na trawnikach, pod krzewami i drzewami, na klombach i w ogródkach. Nic sobie nie robią z koszenia, wypielone pod żywopłotami po pewnym czasie wracają. Rosnące w osłoniętych miejscach kwitną bardzo wcześnie, nie raz jako jedne z pierwszych. W przyszłości pewnie zaproszę je na działkę, mam nadzieję doczekać się fiołkowego dywanu równie pięknego jak ten:

niedziela, 26 marca 2017

Pierwsze kwiaty

1 Trochę ciąg dalszy poprzedniego posta, bo zdjęcia zrobione na tym samym spacerze. Pierwsze wypatrzone kwiaty, chociaż wracając widziałam kwitnące w najlepsze mirabelki. Na tle niebieskiego nieba białe płatki i ciemne gałązki wyglądały tak pięknie. Malutkie bukieciki, a w nadal szarym krajobrazie cieszyły tak bardzo:)

czwartek, 23 marca 2017

Pierwsze zdjęcia

1 Powinnam doprecyzować tytuł: pierwsze zdjęcia wykonane lustrzanką. Stary aparat w pewnym momencie zaczął odmawiać posłuszeństwa, a i ciągłe kupowanie baterii przy takiej ilości zrobionych zdjęć nie było tanie. Zdecydowałam się na zakup Nikona D5200, którego używam do dzisiaj. Przez jakiś czas na blogu będą pojawiać się fotografie zrobione jednym albo drugim aparatem, zawsze będę więc pisać którego użyłam.

poniedziałek, 20 marca 2017

W poszukiwaniu wiosny cz.2

1 Dzisiaj równonoc wiosenna - czyli zrównanie dnia z nocą na półkuli północnej. A to oznacza pierwszy dzień wiosny! I chociaż nie przywitała nas w tym roku słońcem (przynajmniej w mojej okolicy), to zdecydowanie widać, że przyroda już się obudziła. Kwitnie coraz więcej kwiatów, pączki na drzewach pęcznieją, widziałam nawet pierwsze zielone listki na pewnym wyrywnym krzewie... Pani Zimie bez żalu mówimy do widzenia!

sobota, 18 marca 2017

Kawka wieczorna - nowy blog

Trochę pod wpływem impulsu, trochę z tęsknoty za pisaniem, powstała Kawka Wieczorna. Codziennie wieczorem, w małych dawkach, kolejne moje wypociny, tym razem literackie - zainteresowanych zapraszam serdecznie:

piątek, 17 marca 2017

Krokusowo cz.2

1 Jeszcze trochę krokusów - teraz królują już na trawnikach i rabatach, jedyne barwne, widoczne z daleka plamy. Ściągają do siebie rzesze wygłodniałych pszczół, nic dziwnego, niewiele teraz kwitnie. Fioletowe z jakiegoś powodu są najbardziej rozchwytywane, ot, taka preferencja owadów. Te z dzisiejszych zdjęć fotografowałam razem z białymi, rosły tuż obok na dużym trawniku, posadzone w kolorystycznych grupach. O fotografowaniu i samych roślinach pisałam już tutaj, nie będę się więc powtarzać - pozostawiam zdjęcia i życzę przyjemnego weekendu:)

wtorek, 14 marca 2017

Zapylanie

181-01
Zdjęcie zrobione tego samego dnia co te z poprzedniego posta, dosłownie chwilę później - pszczoła przysiadła na moment, pozwoliła na jedno ujęcie i zaraz odleciała. Widać ten kwiat mniszka okazał się mało atrakcyjny:)

niedziela, 12 marca 2017

Pokrzywnik cz.1

1 Zdjęć cieplejszej pory ciąg dalszy - wrzesień i polowanie na motyle, pierwsze uwieńczone sukcesem. Polowanie z aparatem rzecz jasna, na którym nauczyłam się jednej podstawowej prawdy: dobry motyl, to zajęty motyl. Kiedy ta rusałka pokrzywnik posilała się z zapałem, bez przeszkód mogła fotografować, i to z każdej strony, bo owad wykonał piękny obrót. Najlepiej więc usiąść przy kwitnącej roślinie, takiej, jaka wabi owady zapylające, które chcemy fotografować i czekać, same do nas przyjdą.

czwartek, 9 marca 2017

Róże cz.1

1 Na chwilę zmieniamy tematykę, obecnie wiosna nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Nie pamiętam już dokładnie z jakiej okazji dostałam ten bukiet, a może okazji nie było? Tak czy inaczej, podobnie jak każde inne kwiaty, postanowiłam go uwiecznić. Przez długi czas miałam problem z fotografowaniem róż, tym bardziej, że zazwyczaj trafiałam na czerwone lub bordowe. Takie w delikatnych kolorach nie sprawiają większych kłopotów, płatki są matowe, z wyraźnymi żyłkami z zewnątrz, podobnie jak u hibiskusów, częściowo przepuszczają światło. Królowa kwiatów w dwukolorowych, cieniowanych wersjach, jest według mnie ciekawsza, niż klasycznie czerwona, ale piękne to, co się komu podoba:)

poniedziałek, 6 marca 2017

W poszukiwaniu wiosny cz.1

1 Wiosna w mojej okolicy nadal się ociąga. Niby jest ciepło, niby coś już się zieleni, ale nadal dominującym kolorem w krajobrazie jest brązowy. Można powiedzieć że ciągle mamy kalendarzową zimę, a tak wysokie temperatury to raczej niespodzianka, nie reguła... Mimo to, apetyt rośnie w miarę jedzenia, po tylu ciepłych dniach chciałoby się zieleni i kwiatów. Na młode listki jeszcze przyjdzie poczekać, pierwsze "kotki" jednak już widziałam:) Powoli, ale niepowstrzymanie, wiosna rozpoczęła swój triumfalny pochód.

czwartek, 2 marca 2017

Krokusowo cz.1

1 Wiosna na razie bardzo się ociąga... Jest ciepło, powietrze już inne, pachnące, na niebie częściej pojawia się słońce, ale ziemia budzi się bardzo opornie, zielona jest tylko trawa, mech i chwasty w bardziej osłoniętych miejscach. Kwiatów nie widać, nie ma przebiśniegów czy ranników, a nawet stokrotek, trawniki w większości wyglądają na pozbawione życia. Z niecierpliwością czekam na miejskie krokusy, posadzone w ogromnych ilościach to tu, to tam. Jako pierwsze zawsze pojawiają się żółte, następnie białe i fioletowe. Cieszą się ogromnym powodzeniem u pszczół, w porze kiedy nie ma innych kwiatów każdy z nich jest skrupulatnie odwiedzany.

wtorek, 28 lutego 2017

Impresja

1
 Zimą zachody słońca zazwyczaj są dość nudne. Płaska, biała pokrywa chmur po prostu robi się coraz ciemniejsza, by przybrać ostatecznie kolor od czarnego, poprzez brązy, aż do tego charakterystycznego pomarańczowo-rudego koloru gdy pada śnieg. Jedynie podczas zmian pogody niebo zabłyśnie czerwienią w czasie wschodu lub zachodu słońca, niekiedy można też liczyć na mgłę i efektowną szadź. Prawdziwy spektakl na niebie zaczyna się dopiero na przedwiośniu, kiedy gwałtowne zmiany pogody tworzą porozrywane kurtyny chmur - idealne tło dla porannych i wieczornych impresji. Taki stan trwa przez cały ciepły sezon, ale najpiękniejsze obrazy natury zobaczymy podczas przechodzenia frontów atmosferycznych; w czasie letnich upałów jest równie nudno jak podczas jesiennych deszczy.

sobota, 25 lutego 2017

Najwcześniejsza wiosna

1
Zazwyczaj za pierwszym razem jej śladów znajduję bardzo mało albo wcale - jakieś uparte chwasty, kawałek zielonego liścia który przetrwał zimę, pojedynczy, wyrywny pąk.. Dominują jednak ślady poprzedniego sezonu, wszystko jest suche, płaskie, w różnych odcieniach beżu, brązu i szarości. Ziemia potrzebuje dłuższej chwili by się porządnie obudzić, w końcu nagrzewa się po wielu miesiącach mrozów - kilka dni z dodatnią temperaturą to za mało. Dwa lata temu podczas poszukiwania znalazłam tylko samotny pąk mahonii, żywą zielenią wyróżniał się również mech z bielejącą ślimaczą muszelką. Większą uwagę zwracały jakieś zasuszone, puchate nasiona (czy może puste torebki nasienne?) wyparzone w ogródku działkowym. Było smutno i szaro, tak jak teraz. Na prawdziwą wiosnę jeszcze przyjdzie nam trochę poczekać, ale już niedługo, już za chwilę...

czwartek, 23 lutego 2017

Koci portret cz.2

1 Dawno nie pokazywałam kocich portretów... A w sumie nie tak dawno znów je robiłam, korzystając z okazji, że moja kotka wygrzewała się na słońcu. Dzisiaj przedstawiam drugą część tych najstarszych, robionych tego samego dnia, co zdjęcia z tego posta. Przypominając - kota najłatwiej fotografować, gdy odpoczywa. Zdjęcia będą dość statyczne, to fakt, ale zbliżenia najłatwiej tak robić. Można również od takich ujęć zacząć, a następnie przejść do bardziej dynamicznych, np. podczas zabawy. Oczywiście najlepszym modelem jest kot własny, choć i on lub ona nie zawsze ma ochotę pozować;)

poniedziałek, 20 lutego 2017

Hibiskus Sri Lanka

1
Od czego właściwie zaczęła się moja miłość do hibiskusów? Nie pamiętam dokładnie... Najprawdopodobniej od zdjęcia, na forum ogrodniczym lub po prostu znalezionego w internecie; raczej nie od żywej rośliny, te w kwiaciarniach nieszczególnie imponują. Kilkakrotnie próbowałam ukorzeniać gałązki hibiskusów, zazwyczaj z dość marnym skutkiem - z tak wyhodowanych roślin mam nadal tylko dwie. Niestety hibiskus z dzisiejszych zdjęć nie przetrwał, a kwiat mogłam sfotografować tylko dlatego, że szczepka którą dostałam miała już pąk.

piątek, 17 lutego 2017

Gloksynia cz.2

8 Wracamy do tematu kwiatów - jeszcze trochę zdjęć gloksynii, którą pokazywałam już w lipcu zeszłego roku. Kiedy patrzę na te zdjęcia od razu przychodzi mi na myśl lato, intensywnie niebieskie niebo i słońce. Teraz zwiastunami wiosny na parapecie są dla mnie hibiskusy, pierwszy wyrywny już zaczął pokaz. Trochę szkoda, że gloksynie źle się u mnie czuły, ich kwiaty mają dużo uroku... Jednak, jak to mówią: wszystkiego mieć nie można. A w tej chwili pociesza też myśl, że już niedługo wiosny będziemy szukać nie tylko na parapecie:)

środa, 15 lutego 2017

Pomidorki

062-01 Z tematów zimowych znowu przerzucamy się na żywe kolory - te pomidorki koktajlowe stłoczone w małym, plastikowym opakowaniu po prostu prosiły o zdjęcie. Światło zachodzącego słońca dodatkowo podkreśliło żywą czerwień i dało ładne cienie. Całość bardzo apetyczna i energetyczna, przywołuje na myśl pełnię lata, ciepło i słońce. 063-01

poniedziałek, 13 lutego 2017

Zima cz.2

1 Zima niby trwa - kluczowe słowo to "niby". Zimno jest, mróz wzorowy, ale w moich okolicach śniegu ani grama, jedynie lód się uchował z ostatniej odwilży. A teraz wiatr hula w smutnym, szaro-burym krajobrazie, ni to przedwiośnia, ni to późnej jesieni... Dlatego na odmianę przywołuję zimę w najpiękniejszej odsłonie, taką, jaka powinna być, a nie jest.

środa, 8 lutego 2017

Małe słońca cz.2

1
Sam wędrowałem, jak obłoczek
Często sam płynie przez przestworza,
Gdy nagle widok mnie zaskoczył
Złotych żonkili tłumu, morza;
Od wód jeziora aż po drzewa
Tańczyły – wiatr im w takt powiewał. 
Autor: William Wordsworth, Żonkile, tłum. Maciej Froński

sobota, 4 lutego 2017

Nici

1 Kontynuuję serię zdjęć "rozświetlających zimę", a więc możliwie jak najbardziej kolorowych - ostatnio trochę odbiegłam od tematu, ale chcę zachować jak największą różnorodność na blogu. Kolorowo nie musi oznaczać tylko kwiaty, o czym zresztą można łatwo się przekonać pytając wujka google o kolorowe zdjęcia. A więc dzisiaj bohaterem sesji są nici.