środa, 28 grudnia 2016

Zima cz.1

Kilka lat temu, w pewien słoneczny i bardzo mroźny zimowy poranek, matka natura postanowiła zamienić zwykłe szare blokowisko w białą krainę baśni. Tylko na parę godzin, wschodzące słońce dość szybko unicestwiło kruche piękno. Każdy kto mógł, łapał za aparat aby tylko uwiecznić niezwykłe zjawisko - tak też zrobiłam i ja, przez prawie godzinę biegając po okolicy. Powstały dziesiątki zdjęć, choć większość z nich nieudanych, to i tak z reszty byłam teraz w stanie stworzyć kilka postów. 1
Pamiętam dokładnie pogodę tego dnia: niebo niesamowicie niebieskie, słońce oślepiało, mimo że stało nisko nad horyzontem, a w każdy odkryty kawałek skóry kąsał tęgi mróz... Musiałam fotografować jak najszybciej, zarówno temperatura, jak i promienie słońca nie sprzyjały. Niesamowite lodowe rzeźby topniały bardzo szybko, kiedy kończyłam zdjęcia już ich nie było na najwyższych gałęziach drzew. 2 Tak gruba warstwa szadzi nie jest zjawiskiem częstym. Szadź powstaje gdy kropelki wody (np. mgły) zamarzają przy zetknięciu z przedmiotami tworząc zlepione kryształki lodu. Od szronu różni się tym, że nie tworzy rozgałęzionych igiełek lodu, czasem jednak trudno rozróżnić te dwa zjawiska. 3 Wracając do treści zdjęć - te niezwykłe drewniane rzeźby stanowią ozdobę Oleśnicy już od lat 80-tych, zostały wykonane przez Zbigniewa Podurgiela. Można znaleźć je w wielu punktach miasta, niestety dopiero niedawno zostały poddane konserwacji, kiedy już duża ich część uległa zniszczeniu. W błękitno-białym zimowym krajobrazie przypominały pielgrzymów z dawnych wieków, w worach pokutnych modlących się za odpuszczenie grzechów... 4 5 6 7 8 9 10 Źródło: Wikipedia, Oleśnica-Nienałtowski

6 komentarzy: