niedziela, 13 listopada 2016

Biało-czerwone

Miało być na 11 listopada, ale za szybko opublikowałam poprzedni post... No trudno, biało-czerwone, patriotyczne mieczyki na koniec długiego weekendu:) Zdumiewające, kontrastowe kolory zadziwiły mnie chyba tak bardzo, jak zielony mieczyk którego pokazywałam jakiś czas temu. Niestety, nie znam nazwy odmiany, a szkoda, bo to jedna z oryginalniejszych. Przy całej urodzie mieczyków ich jedyną wadą jest brak mrozoodporności, przez co trzeba je co roku wykopywać. Podobno jest kilka odmian które mogą zimować w gruncie, ale na ile sprawdzają się w Polsce trudno powiedzieć... Na razie pozostaje cieszyć się zdjęciami bukietów, których przewinęła się u mnie spora ilość przez ostatnich kilka lat. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

6 komentarzy:

  1. Piękny. Jednak przyznać muszę, że coraz mniej serca mam do tych kwiatków wrażliwych, które trzeba wsadzać, wysadzać, co roku znajdować im nowe miejsce ... Wolę pooglądać u innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tego nie przerabiałam, więc pewnie przez jakiś czas pobawię się we wsadzanie i wykopywanie - one nie są zbyt długowieczne, jeśli się znudzą, łatwo się ich pozbyć

      Usuń