wtorek, 18 października 2016

Światłem malowane

Zachody słońca to coś prawdziwie magicznego - podczas tych najpiękniejszych, całe niebo eksploduje kolorami, od błękitu, poprzez fiolety, róże, czerwienie, pomarańcze, żółcie aż po złoty. Nawet najbrzydsze miejsce w takiej oprawie staje się malownicze lub, jeśli oglądamy je pod światło, zmienia się w spektakl cieni. Taki właśnie mam widok z okna, nic specjalnego, zwykłe blokowisko, jednak czasami udaje się wyłowić zachwycający fragment. Te drzewa fotografowałam nie raz, głównie latem, bo rosną na północny zachód od mojego bloku i tylko wtedy światło jest odpowiednie. W połączeniu z chmurami tworzy malowany światłem obraz, którego po prostu nie sposób nie uwiecznić.
  1 2 3

2 komentarze: