czwartek, 20 października 2016

Astromerie cz.1

Za oknami jesień, więc kwiaty też wybrałam w kolorach jesiennych. Astromerie kojarzą mi się nieodmiennie z kwiaciarnią, chociaż dopiero niedawno wróciły do łask po wielu latach niepopularności. I dobrze, to bardzo piękne, wyraziste kwiaty, zachwycające wieloma kolorami i pięknym wzorkiem na każdym płatku. Lubię je jako jedyny element, chociaż dobrze wyglądają i w połączeniu z innymi roślinami. O samych zdjęciach mogę powiedzieć niewiele, nie pamiętam nawet za dobrze kiedy je zrobiłam. Dwa-trzy lata temu? Prawdopodobnie latem lub wczesną jesienią, wtedy najłatwiej o takie światło. W planach od dawna mam kolejną astromeriową sesję, jak na razie jednak do niej nie doszło - a patrząc na obecną pogodę takie plany chyba muszę odłożyć aż do wiosny przyszłego roku... 1 2 3 4 5

2 komentarze:

  1. Widzę, że wyspecjalizowałaś się w makrofotografii kwiatów :-) Podobają mi się pierwsze trzy zdjecia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, najczęściej fotografuję kwiaty i całe rośliny

      Usuń