niedziela, 14 sierpnia 2016

Falbany w fiolecie

Pierwszy z mieczyków jaki fotografowałam był fioletowy - tamte zdjęcia nie wyszły zbyt dobrze, ale mam je nadal gdzieś w odmętach archiwum. Z jakichś powodów czerwień i fiolet bardzo często sprawiają problemy, zamiast pięknych cieni i delikatnych przejść na zdjęciu pozostaje kolorowa plama... To bardzo wymagające barwy, ale co za satysfakcja gdy w końcu uda się zrobić dobre zdjęcie! Teraz, mając nowy aparat, znów uczę się kolorów, tego jak reagują na światło, co robić, by uzyskać zadowalający efekt... Dzisiejsze zdjęcia zrobiłam starym Nikonem CoolPix L100, kiedy po raz pierwszy odkrywałam piękno kwiatów, fioletowe mieczyki były bohaterami moich sesji kilkakrotnie. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

2 komentarze: