sobota, 31 grudnia 2016

Ostatni w tym roku

Ostatni post w tym roku... Co prawda blog nie obchodził jeszcze pierwszych urodzin (będą 6 kwietnia), jednak jest to czas na podsumowania, plany, przemyślenia i postanowienia. A więc: łącznie z dzisiejszym opublikowałam 91 postów, najwięcej w maju i lipcu - po 14. W 2017 roku planuję publikować bardziej regularnie, 2-3 posty na tydzień, z większą ilością treści. Blog czekają jeszcze inne zmiany, niektóre już w najbliższych dniach, nie chcę jednak zdradzać niespodzianki już teraz:) 1 O dzisiejszych zdjęciach: pierwsze z nich zostało zainspirowane wspaniałymi makro kropli wody na pawim piórku, które miałam okazję oglądać na Devantarcie. Nie wyszło aż tak wspaniale, zastanawiam się też czy owa "kropla" była rzeczywiście wodą... Tak czy inaczej, zostałam z dość ciekawym makro. Na drugim zdjęciu jest pióro sokolika - parka tych ptaków ma gniazdo na wieży zamkowej, czasem można znaleźć ich pióra w pobliżu. 2

środa, 28 grudnia 2016

Zima cz.1

Kilka lat temu, w pewien słoneczny i bardzo mroźny zimowy poranek, matka natura postanowiła zamienić zwykłe szare blokowisko w białą krainę baśni. Tylko na parę godzin, wschodzące słońce dość szybko unicestwiło kruche piękno. Każdy kto mógł, łapał za aparat aby tylko uwiecznić niezwykłe zjawisko - tak też zrobiłam i ja, przez prawie godzinę biegając po okolicy. Powstały dziesiątki zdjęć, choć większość z nich nieudanych, to i tak z reszty byłam teraz w stanie stworzyć kilka postów. 1

piątek, 23 grudnia 2016

Wesołych Świąt!

Świąt choinką pachnących, 
oraz śniegiem skrzypiących, 
prezentów wspaniałych, 
wielu kolęd wyśpiewanych, 
Świąt wolnych od zmartwień, 
z barszczem z uszkami i z karpiem. 
W Boże Narodzenie samej radości, 
a przy stole mnóstwa miłych gości, 
w Sylwestra zabawy do samego rana, 
pięknych fajerwerków, dobrego szampana 

życzy RedFuchsia
405-01

wtorek, 20 grudnia 2016

Chryzantemy cz.1

Chryzantemy kojarzą się nam głównie z jesienią i Świętem Zmarłych - o ile to pierwsze jest jak najbardziej słuszne, to uznanie tych pięknych kwiatów za symbol śmierci jest dla nich bardzo krzywdzące. Nie namawiam nikogo, by nagle zacząć kupować na groby bliskich inne rośliny, te sprawdzają się świetnie w swej roli, ale spojrzeć na nie w nowym świetle. W wazonie chryzantemy utrzymują się naprawdę długo, pod warunkiem że będziemy regularnie wymieniać im wodę. Jeśli mamy własny ogród mogą one stać się prawdziwymi królowymi jesieni, razem z blisko spokrewnionymi złocieniami. 1

czwartek, 15 grudnia 2016

Czerwony grudnik

Grudnik inaczej Kaktus Bożonarodzeniowy to jedna z najpopularniejszych roślin doniczkowych, która gości w naszych domach już od lat 50-tych. Możemy spotkać zarówno "odziedziczone", kilkunastoletnie egzemplarze (zazwyczaj kwitnące na różowo lub czerwono) jak i nowinki z supermarketu, o dużo bardziej kolorowych kwiatach: żółtych, pomarańczowych czy dwukolorowych. Grudnik jest kaktusem leśnym, dlatego lubi rozproszone światło, regularne podlewanie i umiarkowane temperatury. Aby zakwitł bardziej obficie, można jesienią go trochę przechłodzić, np. postawić przy rozszczelnionym oknie. Chłód jest dla rośliny znakiem, by zaprzestać wzrostu - człony na końcach gałązek mają czas dojrzeć i wydać więcej pączków, często po 2-3 obok siebie. 1

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Eustoma cz.1

Jestem z powrotem - przerwa w blogowaniu była spowodowana niespodziewanym pobytem w szpitalu, nie miałam dostępu do internetu. Nic bardzo poważnego i w sumie nic nowego, związane z wcześniejszymi kłopotami ze zdrowiem. Niedługo zaktualizuję również drugi blog, dziś lub jutro możecie spodziewać się nowego posta. A tutaj zostawiam eustomę (nie, to nie są róże:) i życzę miłego dnia. 1 2 3 4 5 6 7 8

wtorek, 29 listopada 2016

piątek, 25 listopada 2016

Róż

Pozostajemy w temacie fotografii kwiatów, na przekór listopadowym brązom i szarościom. Trochę ciąg dalszy poprzedniego posta, bo zdjęcia zrobione tego samego dnia, lilie były częścią jednego bukietu. Cukierkoworóżowe kwiaty zazwyczaj nie należą do moich ulubionych, te jednak nie były aż tak krzykliwe, w połączeniu z gipsówką wyglądały bardzo subtelnie. Z bliska słupek i pręciki prezentowały się zdecydowanie ciekawiej niż płatki - te ostatnie w dużym powiększeniu są interesujące jedynie u lilii we wzorek, np. tygrysiej. Za to lilie w grupie, zwłaszcza w tym samym kolorze są zawsze eleganckie i dostojne, niezależnie od koloru. 1 2 3 4 5 6

poniedziałek, 21 listopada 2016

Rdza

Jak widać, żywym organizmom też zdarza się zardzewieć, szczególnie kwiatom - szkody im to jednak nie czyni, wprost przeciwnie, bardzo dodaje urody:) Tą niezwykłą lilię kupiłam jako część bukietu kilka lat temu, i choć słońce akurat nie dopisało, kilka ujęć było dość dobrych. Lubię szczególnie drugie, ze zbliżeniem pręcika i "włochatym" pyłkiem. Takich zardzewiałych lilii można spotkać więcej, istnieje kilka odmian w różnych kolorach, jednak chyba na żółtej ten niezwykły wzór wygląda najbardziej naturalnie, jak sądzicie? 1 2 3

czwartek, 17 listopada 2016

Dziwne niebo

Zdjęcia zrobione 2 lata temu, w lipcu lub sierpniu, tak na szybko, telefonem. Nie mam pojęcia, dlaczego nie użyłam aparatu - najprawdopodobniej rozładowały się baterie (stary Nikon nie miał akumulatora, działał na 4 baterie "paluszki"). Tak czy inaczej, uwieczniłam to dziwnie niebo i porównuję je teraz z widokiem na żywo - ogromna, jednolita płachta bieli, zaburzona jedynie przez kilka szarych zmarszczek tuż nad horyzontem. Wieje nudą... 1 2 3 4 5

wtorek, 15 listopada 2016

Papageno

Najbardziej niezwykła róża, jaką miałam przyjemność fotografować - mozaika białych i różowych, nieregularnych pasm nadawała jej wygląd małego dzieła sztuki, jakby została namalowana, a nie stworzona przez naturę. Chociaż, w sumie, w jej powstaniu sporą rolę musiał odegrać człowiek, nie ujmuje to jej jednak wcale piękna. Od tego czasu widziałam sporo podobnych róż, w wielu wariantach kolorystycznych: biało-różowe, biało-czerwone, bordowo-żółte... Nie wiem, czy to zupełnie inne odmiany, czy też różne wersje tej samej, wszystkie jednak były przepiękne i zwracające uwagę. Ostatnią jaką widziałam, była pomarańczowo-żółta, niestety trochę już podwiędnięta na wystawie kwiaciarni. Mam nadzieję w przyszłości gościć podobne cudo na działce; niezbyt często, jednak można spotkać w sprzedaży żywe rośliny, a nie tylko bukiety lub pojedyncze cięte kwiaty. 1 2 3 4 5 6

niedziela, 13 listopada 2016

Biało-czerwone

Miało być na 11 listopada, ale za szybko opublikowałam poprzedni post... No trudno, biało-czerwone, patriotyczne mieczyki na koniec długiego weekendu:) Zdumiewające, kontrastowe kolory zadziwiły mnie chyba tak bardzo, jak zielony mieczyk którego pokazywałam jakiś czas temu. Niestety, nie znam nazwy odmiany, a szkoda, bo to jedna z oryginalniejszych. Przy całej urodzie mieczyków ich jedyną wadą jest brak mrozoodporności, przez co trzeba je co roku wykopywać. Podobno jest kilka odmian które mogą zimować w gruncie, ale na ile sprawdzają się w Polsce trudno powiedzieć... Na razie pozostaje cieszyć się zdjęciami bukietów, których przewinęła się u mnie spora ilość przez ostatnich kilka lat. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11